Przed minionymi wakacjami, razem z kilkorgiem znajomych zastanawialiśmy się gdzie je spędzić. Mieliśmy wiele różnych pomysłów, bardziej lub mniej rozsądnych, jak na porządnych młodych ludzi przystało. Ostatecznie postanowiliśmy że pojedziemy samochodem na wybrzeże Chorwacji.

Kilka dni później z samego rana wyruszyliśmy z centrum Polski. Po kilku godzinach i jeździe po naszych „wspaniałych” drogach, dotarliśmy na Słowację. I tu okazało się że średnio przygotowaliśmy się do podróży gdyż nie wiedzieliśmy że musimy posiadać winietki na autostrady. Na szczęście przypadkiem, na stacji benzynowej spotkaliśmy naszych rodaków, którzy nas o tym poinformowali. Tak więc ruszyliśmy dalej w podróż.

Niestety przed granicą z Austrią zaczęliśmy mieć problemy z samochodem, a dochodził już wieczór. Dzięki uprzejmości jednego z naszych południowych sąsiadów zaholowaliśmy samochód do najbliższego motelu i poszliśmy spać. Każdy wtedy miał życzenia żeby się obudzić i żeby okazało się że to był tylko zły sen. Rano obudziliśmy się i niestety, samochód dalej odmawiał posłuszeństwa, jednak naszą uwagę przykuła piękna okolica w której się znaleźliśmy. Stwierdziliśmy więc że dalej nie jedziemy. Samochód zostawiliśmy w serwisie i prawie dwa tygodnie spędziliśmy na Słowacji. Jakież było zdziwienie naszych rodzin, gdy odebrali od nas kartki elektroniczne, wysłane przez nas, z pozdrowieniami ze Słowacji. Zaraz zaczęły się smsy z pytaniami gdzie jesteśmy i czy wszystko u nas w porządku.

Przed drogą powrotną kupiliśmy jeszcze prezenty dla rodziny i przyjaciół. No i oczywiście obowiązkowy alkohol kupiony przed granicą z Polską. Jak widać nie ma się co zrażać niepowodzeniami. Nasz wyjazd i tak uważamy za bardzo udany, a Chorwacja może poczekać. A wracając do naszego kontaktu z rodzina. Jeśli chcecie Państwo wysyłać śmieszne pozdrowienia i życzenia a także gotowe smsy, zapraszam do korzystania z Internetu.